Tesla Model 3 Highland jest teraz dostarczany z fabryki na oponach Hankook Ion Evo

Jiri Zelinka Autor Jiri Zelinka
3 min czytania

Do tej pory większość Tesli Model 3 była standardowo wyposażona w opony Michelin – najczęściej w Pilot Sport 4 lub bardziej sportowy Pilot Sport 4S dla topowych modeli wyczynowych z 20-calowymi kołami. Żaden z tych modeli nie jest przeznaczony głównie do pojazdów elektrycznych, najbliżej jest oszczędny ePrimacy, który Tesla stosuje w niektórych modelach w tym roku.

Dlaczego Hankook?

Ale teraz przynajmniej modele inne niż Performance otrzymają fabrycznie opony Hankook ION Evo. Przyjrzyjmy się powodom, dla których ta wymiana mogła nastąpić. Tesle są zdecydowanie ponadprzeciętne pod względem zasięgu w samochodach elektrycznych i innym firmom samochodowym bardzo trudno jest dogonić wydajność Tesli. A teraz będzie to jeszcze trudniejsze – właśnie zaprezentowana aktualizacja Modelu 3 zwiększy zasięg jeszcze bardziej, o pełne 10% przy tej samej pojemności baterii. Z pewnością duża w tym zasługa zmniejszenia współczynnika oporu nadwozia, ale warto też zwrócić uwagę na zmianę dostawcy opon. I to w przeciwieństwie do tegorocznego mini-testu opon letnich Autobild, w którym Hankook ION Evo (★85) miał o 20% lepszy opór toczenia niż Michelin Pilot Sport 5, więc można założyć, że zmiana opon będzie miała również dość znaczący wpływ na zasięg. Co może być również dobrą wiadomością dla obecnych właścicieli Modelu 3, którzy chcą poprawić zasięg swoich pojazdów.

Możliwe przyczyny ograniczenia prędkości maksymalnej

Kolejną ciekawą informacją dotyczącą nowego Modelu 3 jest ograniczenie prędkości maksymalnej do 201 km/h, które w innych artykułach internetowych często uzasadniane jest zastosowanymi oponami, które wykorzystują technologię Hankook Sound Absorber, która w bardzo dużym uproszczeniu jest piankowym wypełnieniem przyklejonym do wewnętrznej strony opony (patrz zdjęcie poniżej). Jest to szczególnie interesujące, ponieważ wszystkie modele Hankook ION Evo, w tym te Sound Absorber, mają indeks prędkości V, tj. do 240 km/h, a często wyższy. Oferowane są więc dwa racjonalne rozwiązania – albo założenie, że ograniczenie wynika z opon, nie jest oparte na prawdzie, albo Tesla zleciła firmie Hankook stworzenie własnego wariantu OE opony specjalnie dla Modelu 3 z ograniczoną prędkością maksymalną, ale zoptymalizowanym wzorem bieżnika tylko dla Modelu 3, co jest czymś, do czego jesteśmy bardziej przyzwyczajeni w samochodach sportowych premium, a nie szczególnie w segmencie pojazdów elektrycznych. Miałoby to sens i dałoby Tesli kolejną przewagę konkurencyjną nad innymi markami, które nie robią czegoś takiego dla tak podstawowego modelu w swojej ofercie.

Istnieje jednak inne wytłumaczenie – w Modelu 3 Highland sporo popracowano również nad wygłuszeniem samochodu, które było często krytykowane w poprzedniej generacji. W samochodach elektrycznych to opony wytwarzają dużo hałasu. Zastosowanie opon z piankowym wypełnieniem wewnątrz ma duży sens w samochodach elektrycznych, ponieważ hałas toczenia jest wyższy niż w samochodach konwencjonalnych ze względu na większą masę.

W każdym razie wkrótce dowiemy się, jakie naprawdę są opony w Modelu 3 Highland i ciekawie będzie zobaczyć, co się stanie – ponieważ obecnie podejmowana jest decyzja, kto zostanie uznany za dostawcę opon premium do samochodów elektrycznych, a Hankook wydaje się mieć przewagę. Jest też dobra wiadomość dla kierowców, którzy muszą zmienić opony na zimowe – w serii ION pojawił się zimowy wariant o nazwie Hankook Winter I-cept ION, który powinien rozwiązać problem mniejszego zasięgu pojazdów elektrycznych w zimie.